e-Technologie > Unia Europejska zmieni Internet

Unia Europejska zmieni Internet

Zgodnie z nowymi przepisami ujawnionymi przez Komisję Europejską, duże firmy technologiczne będą corocznie sprawdzane, jak radzą sobie z nielegalnymi i szkodliwymi treściami.

Unia Europejska zmieni Internet

Spokojnie, nie chodzi bowiem o zakazywanie czegokolwiek, ale o bardziej złożone działania, którymi powinni przejąć się giganci internetowi. Unia Europejska planuje nowe ograniczenia, które będą regulować korzystanie z danych klientów i uniemożliwić firmom umieszczanie swoich usług wyżej niż konkurencyjne w wynikach wyszukiwania i w sklepach z aplikacjami.

Środki mają na celu zmianę sposobu, w jaki UE reguluje rynki cyfrowe. Za nieprzestrzeganie przepisów grożą wysokie grzywny. Proponuje się, że jeśli firmy odmówią przestrzegania zasad, mogą zostać zmuszone do przekazania do 10% swoich obrotów.

Ponadto ostrzega się, że w przypadku powtarzających się naruszeń, można będzie surowiej karać niektórych przedsiębiorców, w przypadku gdy nie ma innych równie skutecznych alternatywnych środków zapewniających przestrzegania przez nie prawa.

Dwie nowe ustawy – ustawa o usługach cyfrowych i ustawa o rynkach cyfrowych – nie zostały jeszcze uchwalone, więc weszłyby w życie dopiero po zakończeniu okresu przejściowego – Brexitu.

Brytyjski regulator – Urząd ds. Konkurencji i Rynków – ogłosił w zeszłym tygodniu własne plany nałożenia ograniczeń na gigantów technologicznych, a ministrowie właśnie szczegółowo opisali, w jaki sposób planują radzić sobie ze szkodami online .

Konferencja prasowa Komisji Europejskiej została zaplanowana na popołudnie, aby umożliwić liderom technologii z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych oglądanie jej na żywo, ale rozpoczęła się później niż pierwotnie zalecano.

Ustawa o usługach cyfrowych i ustawa o rynkach cyfrowych

Komisarz ds. Konkurencji Margrethe Vestager określiła te dwie ustawy jako „kamienie milowe na naszej drodze do dostosowania Europy do ery cyfrowej… musimy wprowadzić zasady, które wprowadzą porządek”. Z kolei komisarz ds. Rynku wewnętrznego Thierry Breton dodał, że przepisy zostały zaprojektowane tak, aby były stosowane „bardzo szybko” po wejściu w życie.

Ustawa o usługach cyfrowych skupia się na stworzeniu jednego zbioru przepisów dla UE, aby zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo w Internecie, chronić ich wolność wypowiedzi oraz pomóc władzom lokalnym pociągać firmy technologiczne do odpowiedzialności. 

Na przykład wszystkie firmy internetowe muszą zapewnić użytkownikom możliwość nawiązania kontaktu oraz zapoznania się z warunkami korzystania z danej usługi. Komisarz Thierry Breton powiedział, że nowe przepisy przyniosą korzyści kupującym w Internecie.

Operatorzy platform internetowych – takich jak aplikacje społecznościowe i witryny do udostępniania plików wideo dowolnej wielkości – muszą traktować priorytetowo skargi zgłaszane przez „osoby sygnalizujące”, które mają doświadczenie w wskazywaniu ważnych problemów.

Podobnie wszystkie sklepy internetowe muszą mieć możliwość śledzenia handlowców sprzedających towary za pośrednictwem swoich platform w przypadku, gdy oferują podrabiane lub inne nielegalne produkty.

Ale najwięksi gracze na rynku internetowym muszą również poddać się dalszej kontroli, w tym corocznej niezależnej kontroli, aby sprawdzić, czy przestrzegają zasad. Ponadto raz do roku muszą publikować raport dotyczący postępowania w przypadku poważnych zagrożeń, w tym użytkowników publikujących nielegalne treści, dezinformację, która może wpłynąć na wybory, oraz nieuzasadnione ataki na grupy mniejszościowe.

Sugerowane środki zaradcze obejmują zapobieganie zarabianiu pieniędzy przez nieuczciwych użytkowników na reklamach oraz sprawdzanie, czy wskazówki moderatorów są aktualne.

Ponadto prawo stanowi, że lokalni urzędnicy mogą przesyłać prośby, aby firmy technologiczne usuwały treści lub zapewniały dostęp do informacji, niezależnie od tego, gdzie znajduje się ich główna siedziba w UE.

Zobacz: Humankind, czyli nowa (lepsza) Cywilizacja

Komu się dostanie?

Rzecznik komisji podał przykład, że samorząd Amsterdamu może zwrócić się do serwisu takiego jak Airbnb z siedzibą w Dublinie o usunięcie niezarejestrowanego mieszkania i udostępnienie szczegółów dotyczących gospodarza podejrzanego o niepłacenie podatków.

Z łatwością można wywnioskować, że ustawa o rynkach cyfrowych koncentruje się na regulacji operatorów wyszukiwarek, sieci społecznościowych, aplikacji do czatu, usług przetwarzania w chmurze i systemów operacyjnych. Prawdopodobnie będą to Google, Facebook, Apple, Amazon i Microsoft. Chodzi o to, aby firmy nie uzyskiwały nieuczciwych przewag dzięki ich podwyższonej pozycji.

Nowe zasady obejmują zobowiązanie do:

  • poinformowania regulatora o planowanym przejęciu innej usługi;
  • nie traktowanie swoich usług bardziej przychylnie niż rywali, decydując, w jakiej kolejności pokazać je w wyszukiwarce;
  • nie wykorzystają danych zebranych za pośrednictwem ich głównej usługi do wprowadzenia produktu, który będzie konkurował z innymi uznanymi firmami;
  • pozwalają użytkownikom odinstalować aplikacje zainstalowane fabrycznie na ich platformach i używać innego oprogramowania;

Komisja byłaby w stanie nałożyć kary w wysokości do 10% rocznego obrotu firmy w Europie na mocy ustawy o usługach cyfrowych i 6% na podstawie ustawy o rynkach cyfrowych.

Zobacz: XRP, Link czy ETH?

Facebook VS Apple

Facebook był jednym z pierwszych, którzy odpowiedzieli, mówiąc, że sądzi, iż przepisy są „na właściwej drodze, aby pomóc zachować to, co dobre w internecie”. Skorzystał jednak z okazji, by zwrócić uwagę na jednego z innych gigantów technologicznych w USA.

„Mamy nadzieję, że ustawa o rynkach cyfrowych wyznaczy granice dla Apple” – powiedział rzecznik „Apple kontroluje cały ekosystem, od urządzenia po sklep z aplikacjami i wykorzystuje tę moc, aby szkodzić programistom i konsumentom, a także dużym platformom, takim jak Facebook”. – dodał. Apple odmówił odpowiedzi.

Google brzmiało ostrożniej:

„Obawiamy się, że [przepisy] wydają się być szczególnie skierowane do kilku firm i utrudniają opracowywanie nowych produktów wspierających małe przedsiębiorstwa w Europie” – powiedział Karan Bhatia, wiceprezes ds. Rządowych.

Z kolei Stowarzyszenie branżowe DigitalEurope wyraziło również zaniepokojenie tym, czy Komisja zachowała równowagę między prywatnością, a zapobieganiem szkodliwym działaniom, ale stwierdziło, że potrzebuje więcej czasu, aby zapoznać się ze szczegółami.

Niestety giganci technologiczni i działacze na rzecz praw cyfrowych są jednymi z tych, którzy mogą próbować wpłynąć na ostateczny kształt dwóch przepisów. Ale zauważa się, że jeśli zostaną one przyjęte, powinno się zaktualizować obecne przepisy, które sięgają 20 lat wstecz, kiedy niektóre z firm technologicznych, których to dotyczy, nie istniały.