e-Technologie > Roboty i automatyzacja zabiorą pracę? Czy technologia nam zagraża?

Roboty i automatyzacja zabiorą pracę? Czy technologia nam zagraża?

Robot hotelowy może dostarczyć sok pomarańczowy do Twojego pokoju, odpowiedzieć na pytania, przygotować sushi i wyrzucić śmieci. I, co być może najważniejsze, jest całkowicie odporny na Covid-19. Podczas gdy ludziom ciężko było podczas pandemii koronawirusa, roboty mają właśnie swoje 5 minut. Czy automatyzacja zabierze miejsca pracy?

robot hotel automaty

Botlr – prosty i wydajny robot hotelowy.

Pandemia Covid otwiera drzwi robotom

Pandemia Covid-19 pozostawiła bez pracy miliony Amerykanów – szczególnie w tych branżach usługowych, w których kobiety i osoby kolorowe stanowią największą część siły roboczej. Jak podaje The Guardian w październiku w USA bezrobotnych było 11 milionów osób, w porównaniu z około 6 milionami, które w tym samym czasie w zeszłym roku pozostawały bez pracy. Póki co w Polsce poziom bezrobocia jest na stałym poziomie, a według danych Eurostatu we wrześniu 2020 r. Polska była, po Czechach, drugim krajem w UE o najniższej stopie bezrobocia.

Zobacz też: Ranking telewizorów

Ponieważ ludzie doznają rekordowej utraty pracy i niepewności ekonomicznej, roboty stały się gorącym towarem. Wielu producentów technologii zgłosiło zwiększone zapotrzebowanie na swoje boty, od maszyn podobnych do dronów, które mogą wędrować po korytarzach w celu realizacji dostaw, po zwiększone wykorzystanie kas samoobsługowych w supermarketach.

Niedawny raport Światowego Forum Ekonomicznego (źródło) przewidywał, że do 2025 r. kolejna fala automatyzacji zlikwiduje 85 milionów miejsc pracy na całym świecie. Powstaną nowe miejsca pracy, ale „przedsiębiorstwa, rządy i pracownicy muszą zaplanować pilną współpracę, aby wdrożyć nową wizję globalnej siły roboczej”.

Branża hotelarska, która była jedną z najbardziej dotkniętych pandemią, doświadczyła wyraźnego wzrostu we wdrażaniu nowych technologii podczas pandemii. Hotele pozwalają gościom na korzystanie z kiosków do zameldowania się, aplikacji do sterowania telewizorem i przełącznikami światła w ich pokojach, a kilka z nich korzysta z botów dostawczych, które donoszą jedzenie do pokoju gości.

Ron Swidler, dyrektor ds. Informacji w Gettys Group, firmie konsultingowej zajmującej się projektowaniem i rozwojem hoteli, powiedział, że podczas pandemii więcej hoteli eksperymentuje z nowymi technologiami. Swidler przewodzi Hotelowi Jutra, konsorcjum liderów branży hotelarskiej, które zostało ponownie powołane w środku pandemii, aby zastanowić się nad sposobami wprowadzenia innowacji w tej branży.

Zobacz też: Porady dla Humankind

„Koszty automatyzacji maleją, technologia jest coraz lepsza i widzimy, jak innowacje działają skutecznie w innych częściach świata” – powiedział Swidler, cytując hotel FlyZoo Alibaba, który jest prawie całkowicie obsługiwany przez technologię, od zameldowania do obsługi pokoju.

Chociaż pomysł bycia obsługiwanym przez robota w hotelu może wydawać się dziwny, Swidler powiedział, że trwałe utraty miejsc pracy w tej branży staną się rzeczywistością, ponieważ hotele przyjmą nowe technologie, aby spróbować zaoszczędzić na kosztach pracy.

Przykładowo Crowne Plaza z 304 pokojami zamówiło pierwszego robota do obsługi pokoju, którego nazywa Dash. Mając około trzech stóp wysokości i wyposażony w naklejkę z muszką, bot ma ekran dotykowy i zamykaną komorę na głowie, oraz kołysze się jak autonomiczna próżnia. Jest zintegrowany z hotelową windą, wita gości sygnałami dźwiękowymi oraz wie, że należy omijać otwarte klatki schodowe.

Automatyzacja zabierze pracę

Nie jest jasne, czy zwiększony popyt na nowe technologie bezpośrednio spowodował utratę miejsc pracy podczas pandemii, koronowirusa, ale w dokumencie opublikowanym przez Bank Rezerw Federalnych w Filadelfii we wrześniu stwierdzono, że zawody „zautomatyzowane” mogą zostać zastąpione przez technologię, Zawody, które są uważane za zautomatyzowane dotyczą pracowników biur hotelowych, kierowców autobusów wahadłowych i sprzedawców detalicznych.

Autorzy artykułu zwracają uwagę na powszechną obawę, że automatyzacja podjęta podczas pandemii na stałe zastąpi miejsca pracy.

„Im dłużej trwa pełna kontrola wirusa, tym większe jest prawdopodobieństwo, że technologia oszczędzająca siłę roboczą zostanie na zawsze” – powiedział Lei Ding, starszy doradca ekonomiczny w Banku Rezerw Federalnych w Filadelfii i współautor artykułu. „Utrata miejsc pracy stanie się zjawiskiem trwałym”.

Obecnie istnieją tylko niepotwierdzone przykłady trwałej utraty pracy z powodu wzrostu automatyzacji wywołanego przez pandemię, ale zwolnienia setek pracowników budek poboru opłat w Pensylwanii stanowią wyraźny przykład tego, jak technologia oszczędzająca siłę roboczą może zmiatać miejsca pracy.

W czerwcu Pennsylvania Turnpike Commission zwolniła około 500 poborców opłat, gdy przestawiono się na całkowicie elektroniczny pobór opłat.

Komisja od lat rozmawiała o zastąpieniu pracowników budek poboru opłat zautomatyzowanymi zbieraczami. Zgodnie z porozumieniem związkowym pracownicy mieli pozostawać na liście płac przynajmniej do października 2021 r., A ostateczne zwolnienia miały nastąpić do stycznia 2022 r.

Wpływ recesji na wzrost automatyzacji został dobrze udokumentowany przez ekonomistów i wykazał, że automatyzacja nie rośnie stale, lecz przychodzi stopniowo, w seriach. Firmy są bardziej skłonne do automatyzacji po doświadczeniu wstrząsów gospodarczych, gdy mają silne bodźce do oszczędzania siły roboczej.

W badaniu opublikowanym w 2016 r. Naukowcy z University of Rochester przejrzeli 87 mln ofert pracy online sprzed Wielkiej Recesji i po niej. Okazało się, że pracodawcy w miastach najbardziej dotkniętych recesją zastępowali pracowników technologią oszczędzającą siłę roboczą. Raport opublikowany przez Century Foundation wykazał, że „intensywność pracy robotów” wzrosła w 2009 roku, bezpośrednio po Wielkiej Recesji, szczególnie w przemyśle wytwórczym.

Kto straci pracę przez automatyzację?

Chociaż wzrost automatyzacji może być dobry dla wykształconych pracowników i pomóc pobudzić gospodarkę, badania wykazały również, że nowe technologie zwykle eliminują z rynku pracowników nisko opłacanych.

„Automatyzacja była głównym motorem wzrostu nierówności” – powiedział Daron Acemoglu, ekonomista z Massachusetts Institute of Technology. Acemoglu jest współautorem badania opublikowanego w maju, które wykazało, że automatyzacja tworzy „lukę w dobrobycie”, która przynosi korzyści wysoko wykwalifikowanym pracownikom zamiast pracowników o niższych kwalifikacjach.

Pracownicy o niskich zarobkach są nie tylko bardziej podatni na utratę pracy i spadek płac z powodu automatyzacji, ale także doświadczyli największej utraty pracy z powodu przestojów. Pracownicy o wyższych zarobkach z większym prawdopodobieństwem będą w stanie pracować w domu podczas pandemii, podczas gdy pracownicy o niższych wynagrodzeniach byli bardziej podatni na zwolnienia z powodu nakazów zamknięcia.

Na szczęście wielu badaczy runku pracy zauważą, że (póki co) technologia sztucznej inteligencji nie jest wystarczająco inteligentna, aby powodować masowe fale zwolnień z powodu robotów. Skonfigurowanie nowej technologii sztucznej inteligencji może pochłonąć dużo pieniędzy, czasu i zasobów, czego wiele firm nie ma w czasie pandemii.

„Zdecydowanie nie powinieneś teraz martwić się utratą pracy na rzecz robota obsługującego sztuczną inteligencję. Jeśli chcesz stracić pracę z powodu automatyzacji, będzie to… sprawdzona, dobrze znana automatyzacja, która jest na rynku więcej niż 10 lub 15 lat ”– powiedział Matt Beane, adiunkt na University of Santa Barbara’s Technology Management Program.

Sztuczna inteligencja ma ogromny potencjał zwiększania produktywności ludzi bez ich zastępowania, pod warunkiem, że społeczeństwo przyjmie podejście skoncentrowane na człowieku. Ale bez woli politycznej wpływ automatyzacji może być niszczycielski, a pandemia, która już najsilniej uderzyła w tych pracowników, może pozostawić trwałe dziedzictwo bezrobocia.

„Nie mówię, że automatyzacja jest okropna… Mówię, że byłoby okropnie, gdybyśmy włożyli wszystkie jajka do koszyka automatyki” – powiedział Acemoglu. „W dużej mierze zrobiliśmy to przez ostatnie 30 lat. Pandemia tylko to zaostrzy ”.

Producenci robotów zacierają ręce

Popularny na YouTube robot Spot firmy Boston Dynamics wkrótce dołączy do autonomicznego drona inspekcyjnego opracowanego przez izraelską firmę Percepto. Bowiem Percepto planuje używać swojego autonomicznego drona Sparrow z robotem innej firmy do zastosowań związanych z inspekcją przemysłową. Firma wybrała Boston Dynamics Spot jako pierwszego naziemnego robota zintegrowanego z AIM obok Sparrow Drone firmy Percepto.

Również Hyundai interesuje się Spot Boston Dynamics, bo przed kilkoma tygodniami ogłoszono utworzenie nowego studio do pracy nad „pojazdami o najwyższej mobilności” (UMV), a więc pojazdami z możliwością uniesienia swojego korpusu na czterech nogach zakończonych kołami.

Zaś Roboty serwisowe firmy LG Cloi Servebot będą dostarczać produkty ze sklepów spożywczych prowadzonych przez lokalną sieć sklepów GS25 w Seulu. Mogą one samodzielnie dostać się do wind i przemieszczać się między dziewięcioma kondygnacjami nad ziemią, aby dostarczyć kanapki i napoje.

LG Cloi Servebot ma trzy szuflady, z których każda może pomieścić do 15 kg towarów. Klienci mogą składać zamówienia za pomocą aplikacji do czatu KakaoTalk. Po złożeniu zamówienia pracownicy sklepu spożywczego umieszczają zamówiony towar w szufladach robota i wprowadzają informację o miejscu docelowym. Gdy roboty dotrą do celu, zadzwonią do klienta i wyślą SMS-a, aby powiadomić go o przybyciu.

Firma LG twierdzi, że roboty zaoszczędzą czas zapracowanych pracowników biurowych i “ograniczą kontakty międzyludzkie”. Wielu psychologów zauważa, że o ile w czasie pandemii owo ograniczenie wydaje się słuszne, to niekoniecznie przyniesie korzyści dla przyszłych pokoleń.

Źródła: theguardian.com, zdnet.com, businessinsider.com.