e-Technologie > Odkurzacz bezprzewodowy to jednak kosmos

Odkurzacz bezprzewodowy to jednak kosmos

Jeśli poszukujesz elektrycznych innowacji dla Twojego mieszkania, to bez wątpienia powinieneś wyrzucić stary odkurzacz workowy z plączącym się kablem. Bowiem w Polsce mamy Electrolux, który produkuje naprawdę świetne bezprzewodowe odkurzacze pionowe. Poniżej nasza recenzja, prównanie i cena.

Pionowy odkurzacz bez worka, bez kabla 

Nie oszukujmy się, nikt nie lubi odkurzać, a tym bardziej, gdy trzeba to robić w ten sam sposób, co nasi rodzice, dziadkowie, a nawet pradziadkowie. Ciąganie za sobą pudła z ciągle plączącym się kablem, to męczarnia, którą wszyscy znamy. Dlatego, zupełnie bez kozery, bez sponsoringu polecamy najnowszy produkt od Electrolux – odkurzacz bezprzewodowy Pure Q9.

Pure Q9 to najnowsze dziecko znanej i uznanej polskiej marki. Wcześniej, zachwyt wzbudzał model Ergorapido, którego posiadaczami jesteśmy od ponad roku. Tym razem firma poszła o krok dalej i po prostu ulepszyła, to co było dosyć dobre. Oczywiście nadal warto zakupić Ergorapido, ale Pure Q9 wszystko robi lepiej i szybciej.

Porównanie Pure Q9 i Ergorapido

Pure Q9

odkurza bezprzewodowy pure q9

Ergorapido

odkurzacz pionowy ergorapido

Czas pracy: 15 min

Typ filtracji: zmywalny filtr progresywny

Napięcie [V]: 25.2

Czas ładowania [h]: 4

Szczotki: 4

16 min

podwójna

18

4 godziny

1

Cena: 1100 zł 550 zł

Electrolux’em świetnie się kieruje

Dlaczego pionowe odkurzacze to kosmos? Po prostu tym sprzętem się świetnie kieruje. To nie jest tak, że to Ty musisz dopasowywać się do sterowania podczas odkurzania. Bowiem zarówno Pure Q9 i Ergorapido niemalże samoczynnie ustawiają szczotkę w kierunku, którego oczekujesz. Zatem wjechanie w szczeliny jest bardzo proste i nie nadwyręża nadgarstków. Wystarczy jeden delikatny ruch i szczotka odwraca się pod oczekiwanym katem.

Obydwa odkurzacze bardzo lekko śmigają po każdej powierzchni, co sprawia, że sprzątanie jest dużo łatwiejsze, niż w przypadku starszych modeli na kółkach.

Nie wrócę do starego odkurzacza

Owszem, wiele osób mówi, że nie ma to jak stary Electrolux z workiem, który ciągnie, jak trąba powietrzna. Ale to nie prawda, bo zasady się zmieniły i wszyscy producenci musieli dostosować się do standardów unijnych i odkurzacze działają dzisiaj zupełnie inaczej (również te starszego typu).

Pomimo, że pionowe odkurzacze nie mają tak dużej mocy ssącej, jak starsze modele, to korzyści płynące z wygody odkurzania, przewyższają wadę, jaką jest mniejsza moc ssąca. Bo nie da się zaprzeczyć, że niektóre, przyklejone zabrudzenia zostaną wchłonięte dopiero po drugim najechaniu. Jednak nie jest to życiowy problem, bo pionowe odkurzacze są lekkie i zwinne, więc nie odczuwa się dyskomfortu z nieco dłuższego odkurzania.

Nowe odkurzacze mają złe opinie?

Odkurzacze pionowe i automatyczne pojawiły się na rynku co najmniej 5 lat temu i niestety nie spełniły oczekiwania konsumentów. Ta rewolucja zaliczyła falstart, bo pierwsze bezkablowe i bezworkowe sprzęty były, jakby prototypami, które dopiero zmierzają do pewnej technologii.

W tym czasie powstało wiele mitów, które sprawiają, ze wiele osób nie chce kolejny raz zainwestować w bubel. Nic dziwnego, bo Pure Q9 kosztuje 1100 zł i przykro, by było, gdyby… nie odkurzał. My najpierw zdecydowaliśmy się na Ergorapido i to właśnie ten model sprawił, że po roku zainwestowaliśmy w najnowszy model Pure. Jednak w sieci można przeczytać, że te wszystkie nowe odkurzacze nie dorównują starym modelom i że w ogóle, nie warto zawracać sobie głowy. o c ow tym chodzi?

Minusy i plusy odkurzaczy pionowych, bezprzewodowych

Owszem, jak wspomnieliśmy, są dwa minusy z posiadania bezprzewodowego odkurzacza. Bowiem trzeba go ładować, co nie jest przecież szczególnie trudne, bo w tym celu stawia się go w stacji ładowania i wszystko dzieje się samoczynnie. Z kolei czas ładowania w obu modelach jest na tyle długi, że nie ma obawy, że nie dokończymy sprzątania.

Ale ten, powiedzmy, minus jest spowodowany tym, że odkurzacz nie ma kabla, co wynagradza fakt, że odkurzanie może zakończyć się po 20 minutach. Plusy wynikające z technologii bezprzewodowej są na tyle duże, że rekompensują konieczność regularnego ładowania.

Innym minusem, o którym się mówi w kontekście pionowych odkurzaczy jest zbyt szeroka szczotka, która sprawia, że nie da się wjechać w zakamarki. I cóż, z tym faktem musimy się zgodzić. W modelu Ergorapido jest tylko jedna szczotka, która nie mieści się szczeliny pomiędzy szafkami. To jest minus, którego nie da się obalić. Ale starsze model na kółkach, również mają szeroką szczotkę, które trzeba manualnie wymienić, gdy chcemy wjechać w szczeliny. Tak samo jest z Ergorapido. bo pomimo posiadania tylko jednej szerokiej szczotki, można odkurzać modułem ręcznym, który zmieści się prawie wszędzie.

Z kolei w modelu Pure Q9 mamy do wyboru 4 szczotki, więc powyższy problem został tu wyeliminowany. Być może producent rozważył negatywne opinie użytkowników i w nowym modelu zdecydował się na wprowadzenie poprawek. 

Problemem jest cena

To dlaczego nadal ufamy odkurzaczom na kółkach z długą rurą spowodowane jest również tym, że są po prostu tanie. Przykładowo za tradycyjny Electrolux zapłacimy do 300 zł, zaś za model bezprzewodowy trzeba zapłacić 1100 zł. Zatem ciężko, szybko przestawić się na nową technologie, gdyż ta jest dla wielu zbyt droga.

Zobacz też:
Ranking telewizorów lub ranking odkurzaczy.

Na szczęście, modele takie jak Ergorapido są dostępne już za 550 zł, co jest ceną przystępną dla każdego. Wprawdzie będziemy mieli nieco mniejszą moc ssącą i tylko jedną szczotę, ale to nadal spory skok w nowoczesność i wygodę. Ale niższe ceny przyjdą niebawem, bo wszystko rozchodzi się o baterie litowo-jonowe, które tanieją z roku na rok. Podobnie, jak cenę hulajnóg, cenę wszystkiego, co jest na baterię, dyktują akumulatory, ale jak twierdzą analitycy, za 2-3 lata, czeka nas wysyp elektryków w bardzo przystępnych cenach. 

Życzymy miłego sprzątania, a poniżej prezentacja obydwu odkurzaczy.