Recenzje hulajnóg elektrycznych i wyczynowych (opinie i ceny) > Jak zakończyć przejazd hulajnogą, gdy brakuje Internetu

Jak zakończyć przejazd hulajnogą, gdy brakuje Internetu

Nadchodzą cieplejsze dni i nowi użytkownicy hulajnóg elektrycznych zastanawiają się, jak zakończyć przejazd wypożyczonym pojazdem, gdy nie ma się dostępu do Internetu. Przyjrzeliśmy się sprawie i ze smutkiem stwierdzamy, że nie jest dobrze.

Jak zakończyć przejazd wypożyczoną hulajnogą?

Hulajnogi z wypożyczalni to przede wszystkim święty spokój. Znajdujesz pojazd, jedziesz i pozostawiasz w dowolnym miejscu. Nie martwisz się o usterki, konserwację i przechowywanie. Jednak jest wiele powodów, dla których warto pokusić się o zakup własnego jednośladu, bo źle zakończony przejazd może sporo kosztować.

Standardowo, gdy dojedziemy do celu, wybieramy “zakończ przejazd” w aplikacji na telefonie i robimy zdjęcie pojazdu. To wszystko, ale co zrobić, gdy telefon się rozładował lub właśnie wyczerpaliśmy pakiet internetowy? Z naszych ustaleń wynika, że użytkownik jest w takiej sytuacji całkowicie bezradny i musi ponieść dosyć spore koszty.

W jednej z największych wypożyczalni hulajnóg elektrycznych dowiedzieliśmy się, że “firma nie ponosi odpowiedzialności za rozładowane urządzenie użytkownika (telefon)”, a dalej czytamy, że “opłata zostanie naliczona do momentu zakończenia przejazdu”.

hulajnioga i brak internetu

“Pomoc” obsługi klienta była druzgocąca.

Płacz i płać, albo kup sobie hulajnogę

Z powyższego wynika, że po wykonaniu przejazdu i pozostawieniu go bez kliknięcia w “zakończ przejazd”, opłata nadal będzie naliczana. Czyli jeśli nigdy nie wrócimy do pojazdu, by zakończyć przejazd, nadal będziemy płacić, co brzmi tak absurdalne, że ciężko wierzyć w poczytalność osoby, która wymyśliła regulamin wypożyczalni.

Jak zauważają internauci, wypożyczalnia dobrze wie, kiedy użytkownik przestał jeździć na hulajnodze i nigdy do niej nie powrócił. Zatem oczywistym jest, że proces reklamacyjny powinien wyjaśnić problem i ustalić opłatę na podstawie danych z systemu. 

Będą się sądzić

Jeśli wierzyć konsultantce z powyższej konwersacji, pozostawienie hulajnogi do momentu jej zabrania przez obsługę, wygeneruje dla pechowego użytkownika gigantyczną opłatę za przejazd, którego nie odbył. Obsługa klienta jest w tym przypadku mało pomocna i rozkłada ręce. I chyba nikt nie ma wątpliwości, że wina nie leży po stronie użytkownika, któremu rozładował się telefon.

Wierzymy jednak w dobre intencje wypożyczalni i w sytuacji braku Internetu, radzimy zgłosić reklamacje, tuż po powrocie do domu.