e-Technologie > Biohacking już się dzieje

Biohacking już się dzieje

Zapewne obiło się Tobie o uszy słowo biohacking. To praktyka, którą można prościej przetłumaczyć poprzez „hakowanie/łamanie natury”.

Teoria biohackingu Hakowanie na legalu Hakowanie w domu

Czym właściwie jest biohacking? Brzmi jak komputery, astrofizyka i manipulacja genami w jednym. Przywodzi na myśl scenariusz gry Cyberpunk i kojarzy się z modyfikacją ciała. Ale co, jeśli powiemy Ci, że prawdopodobnie też byłeś biohackerem? Dzieje się tak na przykład, jeśli poprawiłeś swój nastrój, tańcząc do ulubionej muzyki. Albo gdy relaksowałeś się w gorącej kąpieli. A podkręcona koncentracja i lepsza czujność po pysznej porannej kawie to również biohacking. Ponadto Twój organizm został zhakowany szczepionkami, plombami w zębach i niestety zanieczyszczeniem środowiska.

Biohacking w teorii

Biohacking wywodzi się z „hakowania”, praktyki, która przejęła nowe technologie i spowodowała ich ewolucję poprzez majsterkowanie. Następnie, dzięki tym eksperymentalnym wynikom, entuzjaści IT podzielili się swoimi dziełami i poradami w czasopismach lub na forach. Pierwotnie ugrupowania te pojawiły się w następstwie fali niezadowolenia po nielegalnym przywłaszczeniu sobie przez elitę – technologii, takich jak myślenie informatyczne. Kwestionują oni elitaryzm i zawłaszczanie nauki do komercjalizacji.

Biohacking jest inspirowany i opiera swoje wartości na tym modelu i narodził się w 2008 roku w Bostonie (Stany Zjednoczone) pod kierownictwem Jasona Bobe i Mackenzie Cowell (źródło).

Trend ten rozwinął się we Francji w 2011 roku w Paryżu dzięki „La Paillasse”, początkowo była to przestrzeń hakerska dzielona ze specjalistami IT, zanim została przeniesiona do niezależnej przestrzeni coworkingu i FabLabu. W tej przestrzeni spotkań i eksperymentów celem jest ponowne sprzeniewierzenie wiedzy naukowej i obiektów technicznych.

Zobacz: Humankind (dobra gra)

Ciało bez chorób

„Nie znalazłem jeszcze chipa, który przydałby się do przedłużenia życia… Nie widzę jeszcze sensu, żeby to robić” – powiedział Stanislav Skakun, przedsiębiorca i propagator hakowania ciała.

Idee hakowania ciała w celu wyeliminowania chorób są popierane przez międzynarodowych zwolenników transhumanizmu, takich jak kontrowersyjny brytyjski gerontolog Aubrey de Gray, który wierzy, że ludzie będą w stanie znacznie przedłużyć swoje życie i umrzeć tylko w wyniku wypadków lub przemocy.

Niektórzy biohakerzy dokonali przełomu w terapii genowej, jednej z najgorętszych dziedzin badań medycznych. Bowiem biohaker Josiah Zayner transmitował na żywo próbę eksperymentalnej zmiany własnego DNA przy użyciu nowej technologii edycji genów o nazwie Crispr.

Narzędzie to, nieformalnie znane jako molekularne „nożyczki” i jest wykorzystywane do leczenia chorób genetycznych i sprawiło, że edycja genów stała się szerzej dostępna. Póki co, nie ma technologii, która mogłaby przerwać proces starzenia lub występowania śmiertelnych chorób. Zatem biohakerzy są mocno zaangażowani w myślenie życzeniowe.

Biohacking dna

W lutym 2016 roku Josiah Zayner (powyżej) podjął próbę przeszczepu kału, aby poeksperymentować z inżynierią mikrobiomu i sprawdzić, czy może leczyć swoje problemy żołądkowo-jelitowe. Mikrobiom z kału dawcy został pomyślnie przeszczepiony do jelita Zaynera zgodnie z sekwencjonowaniem DNA wykonanym na próbkach. Przetestował również na sobie szczepionkę na koronawirusa opartą na DNA i udostępnił wszystkie protokoły i dane open source.

Coś pod skórą i nie tylko

Na całym świecie wszczepione mikroczipy są używane do uruchamiania samochodów, włączania smartfonów, komputerów i drukarek, monitorowania temperatury ciała i przechowywania informacji medycznych. W Polsce trend ten jest jeszcze w powijakach i biorąc pod uwagę niechęć do szczepionek, raczej szybko nie staniemy się postaciami z Cyberpunka.

Alexei Rautkin, 24-letni programista z Rosji, posiada czip w dłoni, aby móc otworzyć drzwi do swojego biura bez przeciągania karty. Robi to głównie dlatego, że jest to wygodne, ale jest też coś w rodzaju ekskluzywności, ponieważ praktycznie nikt inny nie ma takiego bajeru.

Chociaż nie jest jasne, ilu biohakerów jest w Rosji, ruch się rozprzestrzenia, a fora społecznościowe, konferencje i firmy pojawiają się, aby zaspokoić ich potrzeby. Jeden z entuzjastów biohackingu posiada wszczepiony dysk wielkości monety jednogroszowej, tylko po to, aby bank mógł go obsługiwać bez proszenia o dowód osobisty. Ma też magnesy na opuszkach palców, głównie do sztuczek imprezowych.

Gdzie hakują ciało?

Legalny i społecznie akceptowalny biohaking, to jeszcze nie Cyberpunk, ale wszystko zmierza do tego, że już niebawem, będziemy mieli coś pod skórą. Może będzie to czip, a może coś na kształt rozrusznika serca.

Zobacz: Drukowanie mięsa

biohaking  klinika

BelleCell w bogatej londyńskiej dzielnicy Mayfair nazywa swoje zabiegi jako oparte na „molekularnym dobrobycie ”.

Niektóre z bardziej ekstremalnych procedur obejmują kroplówki dożylne, które dostarczają koktajle przeciwstarzeniowe ze składników odżywczych i przeciwutleniaczy, oraz liftingujące zabiegi na twarz przy użyciu komórek macierzystych.

Oferuje również doznania wirtualnej rzeczywistości, testy mikrobiomu i fotele do masażu o zerowej grawitacji.

biohaker ciała

Upgrade Labs znajduje się w hotelu Beverly Hilton w LA i oferuje 15 zaawansowanych technologicznie zabiegów, takich jak krioterapia, podczas których spędzasz do trzech minut w mroźnej komorze o temperaturze -220 ° F.

Istnieje również sauna ozonowa, w której znajdujesz się w kapsule z maską na twarz, która karmi Cię czystym O3 (tlenem z dodatkową cząsteczką).

bio haking klinika

Program Revitalization Premium firmy Clinique La Prairie zapewnia najbardziej zaawansowaną na świecie (i prawdopodobnie najdroższą) kurację przeciwstarzeniową i zapewniającą długowieczność.

Kosztuje 40 tys. EUR i trwa siedem dni, sześć nocy (wliczone jest zakwaterowanie i wyżywienie).

Zabiegi oparte są na „odmładzającej nauce terapii komórkowej” i testach DNA w celu uzyskania wysoce spersonalizowanej diagnozy.

Czym jest domowy Biohacking?

Wszyscy chcemy być zdrowi, skoncentrowani i sprawni. Krótko mówiąc: po prostu chcemy żyć dobrze. Dla wielu to dieta lub sportowy stylu życia. Ale jest wiele innych czynników, które wpływają na zdrowie organizmu: kontakty towarzyskie, praca, okresy odpoczynku, światło dzienne – nawet różnice temperatur pozostawiają swój ślad. Wiele zewnętrznych wpływów uderza w nas prawie niezauważalnie – i kształtuje nasz sposób życia.

I tu właśnie pojawia się domowy biohacking. Janis Budde to zagorzały biohaker z Niemiec. Podcaster, autor i założyciel platformy biohackingowej „Primal State” postrzega tę koncepcję przede wszystkim jako aktywne radzenie sobie z czynnikami zewnętrznymi.

Ekspert jest przekonany, że metody biohackingu mogą nawet pomóc w spalaniu nadmiaru tłuszczu. Możliwe jest również lepsze budowanie mięśni przy lżejszym treningu. Ma to również związek z poziomem stresu w organizmie, który można zmniejszyć dzięki bardziej świadomej obsłudze czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Skorzysta na tym również sen i zdolność koncentracji.

Ale skoro efekty hakownia natury są tak silne, dlaczego nie wszyscy ludzie biorą udział w biohackingu? Budde opisuje to enigmatycznie: „To zawsze całość wszystkich rzeczy, które robimy każdego dnia – i to ostatecznie prowadzi do sukcesu. Te rzeczy często nie zajmują dużo czasu i wymagają niewielkiej siły woli. Ale i tak musisz to zrobić.”

Według niego istnieją trzy filary biohackingu, które są stosowane z szeroką gamą „hacków”. Obejmuje to pewne rodzaje żywności, ćwiczenia i medytacji . W ten sposób wzajemne oddziaływanie między zaopatrzeniem ciała w składniki odżywcze, sprawnością i trzeźwością umysłu powinno osiągnąć optymalny poziom. 

Kawa kuloodporna dla biohakerów

Przepis jest uważany za kultowy wśród biohakerów. Napój jest mieszany z kawy, masła i oleju MCT (składnik kokosa). Te składniki zapewniają udany początek dnia, bo zawartość tłuszczu w kawie powinna zapewnić, że będziesz mniej głodny i będziesz mógł pościć rano w zrelaksowany sposób. Ponadto napój ten budzi na długi czas, ponieważ kofeina jest uwalniana powoli i nie powoduje dużych wahań energii.

Składniki:

  • 1 łyżka masła pastwiskowego;
  • 1-2 łyżki oleju MCT (ekstrakt z oleju kokosowego);
  • 250 ml wysokiej jakości organicznej kawy.

Mówi się, że olej MCT zapewnia energię dla ciała i mózgu. Cechą szczególną takich średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych jest to, że organizm szybko je metabolizuje i przekształca bezpośrednio w energię.

Poniżej kawa od biohakera.